Z okazji mrozów…

Obrazek stracił już nieco swego uroku, jako że narodził się w styczniu z fantazjowania o gorącej kąpieli przy 20-stopniowych mrozach. Ostatnio jakoś tak „ciepło” się zrobiło i wiosną mi już pachnie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *