Sielanka

Łomatko! Już jesień, a mi nadal w głowie swawole na zielonej trawce. Wypadałoby już przenieść akcję pod pierzynę.

Edit:

Pewnie większość z Was nie wie o pewnym fakcie dotyczącym Rolanda, a ja nie wiem, czy jasno wynika to z tego odcinka. Być może ten pasek rozwieje wątpliwości.

15 odpowiedzi do “Sielanka”

  1. Oj, Khali, ciekawe, czy gdyby plamy na buzi Jagódki miały inny kolor, to też by było fuj? 😛
    Ja tam mimo wszystko sądzę, że to Roland jest biedny.
    A poza tym, to dziękuję ;]

  2. Hmmm…Po głębszym namyśle stwierdzam, że rozumowanie Rolanda nieco szwankuje- jeśli Jagódka miałaby mu schować ubranie za to, że nie zmienił pozycji kiedy chciała, musiałaby to uczynić w czasie, gdy jeszcze uprawiali sex, co jest fizycznie niemożliwe, chyba, że dziewoja ma jakieś ukryte moce i potrafi zaginać czasoprzestrzeń 😀
    A tak poza tym, to mój pierwszy komentarz tutaj, tak więc- witam i pozdrawiam 🙂

  3. A ja to rozumiem tak: Po spełnieniu (się) Jagódka poszła się powycierać. Przychodzi Roland a tu nagle nie ma ubrań 😀

    Super komiks! :D:D:D:D

  4. A ja to rozumiem tak: Po spełnieniu (się) Jagódka poszła się powycierać. Przychodzi Roland a tu nagle nie ma ubrań 😀

    Super komiks! :D:D:D:D

  5. Apropo przeziębienia, jest taki kawał:
    Chłopak całuje się z dziewczyną. Potem ona mówi:
    Ojej, chyba połknęłam twoją gumę do żucia.
    A on: To nie guma, mam katar.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *