Rosana w opałach

Na początek trochę linków i bełkotu, bo dawno nie było:

Tak sobie myślę, że trzeba by wreszcie zmienić pannę do klikania, ale nie wiem, na jaką. Kto czuje nieodpartą pokusę posmakowania władzy i ma po temu możliwości techniczne, może wziąć udział w demokratycznych wyborach na fejsie. Tam też można obczaić dotychczasowe panny, jakby kto tęsknił.

A tutaj alternatywna wersja dzisiejszego odcinka (niedokończona).