16 odpowiedzi do “Rosana w opałach: epilog”

  1. Harald, a nie Hiacynt o.O
    żądam informacji jak konkretnie Zielarka ścięła Rolandowi (biedaczek) półtora łokcia włosów, bez protestowania xD
    I czemu on nie zemścił się na Rosanie??? W końcu teraz co gorsza chyba ma poniekąd przymusową abstynencję, aż zacznie… lepiej wyglądać (wiem skazałem się na lincz)

    1. Harald z Frivoli + śluby zakonne = brat Hiacynt

      Zielarka mogła uniknąć protestów, częstując chociażby nosiciela włosów jakimś zdradliwym specyfikiem – w końcu jest specjalistką w wielu dziedzinach.

      Nie widzę powodów do zemsty. To tylko włosy, Roland na pewno nie był do nich aż tak przywiązany jak jego siostra. Zresztą to było pięć lat temu, nikt we Frivoli już o tym nie pamięta 😉

      1. dobra xD
        zwracam honor

        ps: napluć mógł chociaż do eliksiru… mało ryzykowna zemsta, a satysfakcjonująca 🙂

  2. Gdyby się zemścił, włosy by mu nie odrosły, za to TAKIE psucie stosunków z kobietą jest niebezpieczne. Coś myślę że Ronald nie jest zainteresowany przeprowadzką 🙂

    A co do imienia – Myślę, że rodzona siostra będzie mówiła raczej imieniem świeckim, a nie zakonnym. No chyba że rodzice od początku wiedzieli, gdzie ich synalek się podzieje, i tak go ochrzcili 🙂

  3. z niecierpliwoscia czekam na kolejne odcinki.wczoraj trafilam na bloga i od razu zaczelam czytac od poczatku.wszystko czyta sie szybko i bardzo przyjemnie:) tematyka nie jest przesadzona i wszystko wywazone w 100% zycze sukcesow:D pozdrawiam

    1. Ja tak samo… od wczoraj czytam od początku wszystkie części.
      I w 100% popieram Oliwię – komiks jest super.

  4. Odcinek absolutnie mnie rozbroił, aż postanowiłam napisać komentarz (zwykle tylko czytam i dziele się wiadomością o nowym pasku ze współlokatorami, a leniwie nie pisze komentarza). „Opitolony” Roland jest po prostu nie z tej ziemi 🙂 Uśmiałam się jak nigdy. Poprzedni odcinek był dobry, ale ten naprawdę mnie rozłożył 🙂

    1. cytat:
      [Jak to nie pasowały? Jakoś musiała odwrócić jego uwagę!]

      Dobre! Wyobraźcie sobie: „Rolandku 😉 pozwól, że zawiążę ci oczy. Poczujesz wtedy zupełnie nowe doznania.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *