11 odpowiedzi do “Uwaga na ruchałki”

  1. Akurat niedawno przypomniałem sobie „Kraniec świata” Sakowskiego 🙂

    Doczekamy się jeszcze jakoś rozwinięcia frivolnego bestiariusza?

    1. Ja sobie właśnie odświeżam wiedźmiński pięcioksiąg, ale do opowiadań też chyba wrócę. „Kraniec świata” to chyba to, w którym diabeł dosłownie mówi „dobranoc”, prawda? 😛
      Nie wiem jeszcze, jakie stwory mogą zamieszkiwać Frivoli, ale chętnie rozszerzę bestiariusz, zwłaszcza że „Nowe Ateny” Chmielowskiego to kopalnia inspiracji, jeśli chodzi o opisy.

      1. No właśnie, pierwsza rzecz, którą pomyślałem to czy kiedykolwiek czytałaś Sapkowskiego. Ten opis aż za bardzo mi przypominał Wiedźmina. „Co z onymi czyni, nie lza rewelować zgorszonemu i tak światu” natychmiast przywiodło mi na myśl przedmowę barda w Narrenturmie.

        1. Haha, czy taka fraza pojawiła się w „Narrenturmie”? Nawet jeśli tak, to Sapkowski by się uśmiał, jakby usłyszał, że to zrzyna z niego. W „Nowych Atenach” jest takie zdanie: „Wiele sekretów do złych akcji z puhacza bywa, ale ja ich nie reweluję zgorszonemu i tak światu”. Tutaj to jest na stronie 224: http://biblioteka.kijowski.pl/chmielowski%20benedykt/ateny.pdf
          O ile cenię styl AS-a, to osobiście wolę wzorować się na bardziej archaicznych źródłach 🙂

  2. Prawda. Choć oczywiście o tym opowiadaniu wspominam głównie ze względu na obecny w nim wątek pewnej księgi 🙂

    Ha. Przyznam że sądziłem że inspiracji do opisu dostarczyły księgi z wieków bardziej ciemnych niż czasy Chmielewskiego. No, ale gdyby opis brzmiał „Ruchałka jaka jest, każdy widzi”, to sprawa była by zbyt oczywista.

    1. Główną inspiracją był Chmielowski, ponieważ język jego tekstów brzmi archaicznie, ale jest jednocześnie zrozumiały. Może polecisz mi coś starszego?
      W sumie słowo „biedrzyca” rzuciło mi się w oczy przy czytaniu „Cantileny inhonesty”, ale tamtejszej staropolszczyzny nawet nie podejmuję się imitować.

      1. Cóż, polecić mogę „Bestiarium chrześcijańskie” ks. Stanisława Kobielusa – bo głównie z takich opracowań naukowych znane są mi te teksty. Niestety aż takim hardcorem nie jestem 🙁

  3. Teraz czekamy na odcinek w którym owa ruchałka napotyka na swej drodze rolanda zbierającego jagódki, i cóż legenda o ruchałkach musi prysnąć aczkolwiek legenda wielkiego rolanda z frivoli jest stukroć większa i przetrwał on w swym życiu nie takie „zagrożenia” 😀

    tzn. Żądamy kontynuacji w formie komiksu 🙂

    PS. jak zwykle świetny odcinek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *