11 odpowiedzi do “Cierpienia młodego Rolanda”

  1. Fajna ta krzyżówka z tyłu za Rolandem: „Jak się nie ruszam to mnie nie widzą” 😉
    Praczki są super! Zwłaszcza ta z kijanką.
    Mam tylko pytanie: na czym one klęczą? No i tarki chyba robiono troszkę większe. Ale może się mylę. 🙂
    Zresztą to szczegóły. Odcinek świetny.
    No i Halszka! Ma czym oddychać!

    1. Nie wiem, czy te klęczniki mają jakąś specjalną nazwę. Mniemam, że to urządzenie dedykowanie dla parogodzinnego prania w rzece w pozycji klęczącej. Tutaj więcej przykładów:
      http://laliny.mazowsze.pl/phot/malar/breton-j._praczki.jpg
      http://laliny.mazowsze.pl/phot/malar/knight-d._praczki.jpg
      http://www.oceansbridge.com/paintings/artists/recently-added/july2008/big/Washerwoman-by-the-River-1860-xx-Paul-Camille-Guigou.JPG

      Co do rozmiaru tarek, skala pochodzi akurat od XIX-wiecznego francuskiego artysty (o czym Kwasibor napomknął) i nie mnie ją oceniać 😉

      Halszka w tym odcinku nie miała mieć jeszcze rozwiniętej pełnej pojemności swych płuc, ale rysowanie małych cycuszków chyba nadal mnie przerasta 😀

      1. Dzięki za wyjaśnienia i za źródła – uwielbiam malarstwo realistyczne (chociaż się na nim nie znam).
        Jak widzę, bardzo profesjonalnie podchodzisz do swoich prac. Tak trzymaj!

    1. Kwasibor jak zwykle niezawodny. Congratulations.
      Nie osądzaj zbyt srogo Pissarra – facet był już grubo po sześćdziesiątce jak malował ten obraz i miał chore oczy, zresztą w impresjonizmie (a może to był już neoimpresjonizm) praczki nie muszą już wyglądać atrakcyjnie, wystarczy, że będą sprawiać takie wrażenie 🙂
      Pozdrawiam i czekam na obiecany FANART
      Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt i Nowego Roku

      1. Może trochę mało precyzyjnie się wyraziłem. W żaden sposób nie osądzam Pissara. Pisząc że „praczki prezentują się mało atrakcyjnie”, bardziej miałem na myśli to że daleko im do atrakcyjności seksualnej. To zwykłe, pospolite wręcz, kobiety wykonujące swą codzienną pracę. Co wcale nie ujmuje temu obrazowi wartości artystycznej.

        Po prostu chciałem powiedzieć że dziewczęta z Frivoli wydają się być bardziej urodziwe i seksowne niż ich francuskie odpowiedniki 🙂

        A 26 stycznia będą czwarte urodziny Frivoli – postaram się więc dla zioła* coś z tej okazji przygotować.

        *Dobrze piszę? Nie jestem pewien czy ksywaka naszej szacownej autorki powinna być z małej czy z wielkiej litery.

        1. Kwasiborze, muszę przyznać, że fanart w wykonaniu najstarszego stażem czytelnika i komentatora, który w dodatku rysuje dużo lepiej ode mnie to by było coś! 😀 Przyjmę z otwartymi ramionami w terminie dowolnym, bowiem Frivoli urodzin jakoś nigdy nie obchodziło.

          „Zioło” powinno być w zasadzie pisane wielką literą jako nazwa własna, ale widocznie zostały mi jakieś durne nawyki z liceum. Ziołem jestem od dwudziestu lat, więc zapis ksywy w internecie to sprawa drugorzędna i zawsze mogę go poprawić 🙂

        2. […]W żaden sposób nie osądzam Pissara.[…]

          Och… nie przejmuj się tak bardzo. Ja Twoją wypowiedź potraktowałem jako żart i chciałem go skomentować równie żartobliwym tekstem. 🙂
          Niestety obawiam się, że był on śmieszny tylko dla mnie. Chyba wapnieję na starość. 🙁

          […]komentatora, który w dodatku rysuje dużo lepiej ode mnie[…]

          Gdzie można zobaczyć w necie Twoje rysunki?

          1. @Zioło.
            To skoro już sobie tak wzajemnie kadzimy, to uwierz mi, chciałbym u siebie zauważyć taki progres w rozwoju stylu jak u ciebie. No i chciałbym mieć też takie wyczucie koloru.

            @Andrzej.
            Ech, czasem za bardzo się przejmuję tym co ktoś napisze i nie wyczuwam żartu. Taki urok Internetu. A jeśli chodzi o moje prace, to pozwolę sobie teraz na taką oto bezczelną autoreklamę: http://kwasibor.deviantart.com/gallery/

    1. Nie, nie mam. W czasach studenckich przez pewien czas miałem bloga komiksowego, ale prowadziłem go pod inną ksywką (Owca Asasyn). Zresztą sam blog już nie istnieje. Więc musiała Ci się ona obić o uszy (oczy) w jakiś innych okolicznościach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *