6 odpowiedzi do “Wszystko zostaje w rodzinie: epilog”

  1. My tu gadu gadu o jakichś wandalach wycinających napisy na stołach, a tymczasem epilog pierwsza klasa.
    Chociaż ja bym się z Tankredem nie zgodził w kwestii kija. Powiedziałbym nawet odwrotnie: „Bez kija nie podchodź” 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *