19 odpowiedzi do “Negocjacje”

    1. Oficjalne stanowisko jest takie, że jeśli położyć kapelusz wśród takich rarytasów, to nieźle się sprzeda, bo „cepry i tak syćko kupio”. Pewnie mi to nie wyszło, ale to na szczęście tylko tło 😛

  1. Najlepszy odcinek od dawien dawna i to nie dlatego, że poprzednie były słabe 😀 Buzia tym razem mi się bardzo podoba 🙂 A poza tym widzę, że sklepikarka ze wschodu ma mnóstwo innych cudów: Uriziel (?), kryształowa czaszka, kompresor czasu, kapelusz góralski i jajo faberge (?. Świetny pasek. 🙂

  2. W całej rozciągłości popieram opinie przedmówców. 🙂
    O artefaktach nie będę się wypowiadał, bo nie jestem znawcą. 😉
    Natomiast dwa słówka na temat rysunków postaci. O ile Roland jest perfekcyjny, a dwa pierwsze rysunki handlarki – genialne, to na trzecim kadrze czegoś mi brakuje. Może powinna wyżej unieść brwi, może otworzyć usta w stylu „opadła mi szczęka”… no nie wiem. Nie widać tego zaskoczenia, które wyraża wykrzyknik obok jej głowy.
    W końcu: „satysfakcja, albo zwrot gotówki”… no, chyba raczej „zwrot” 😀

    1. Nie ma co nadużywać tych „perfekcyjnych” i „genialnych” 😛 Co do handlarki – jej mina dokładnie odzwierciedla mój zamiar. Chodziło mi bardziej o zmieszanie niż typowy „opad szczeny”. Skąd wiesz, co tam się dzieje w tej uroczej obrotnej główce? 😛

      Z brwiami to masz rację. Można było je szybko poprawić, ale za bardzo zależało mi na tym, by skończyć odcinek w środę i po samym tle widać, że nie jest dopracowany.

  3. Ja do miny handlarki nie mam żadnych zastrzeżeń. Opad szczęki wywołałby raczej efekt „miny kretyna”, a tak faktycznie – widać na jej twarzy drobne zmieszanie połączone z ekscytacją.

    Swoją drogą, jej poza w dwóch ostatnich kadrach nasunęła mi skojarzenia z obrazem „Lichwiarz i jego żona” Quentina Massysa.

    No i wciąż próbuję rozkiminić czym jest ostatni artefakt na straganie, ten za Ostrzem Mrozu. Kojarzy mi się z relikwiarzem krzyża, ale jakoś nie mogę znaleźć jego odpowiednika.

  4. OK! OK! Może z „opadem szczęki” trochę przesadziłem, ale zmieszanie? ekscytacja? Ja u handlarki widzę tylko niewielki uśmieszek (usta) i zaskoczenie (oczy). I proszę mi wybaczyć, ale te dwa uczucia jakoś mi się nie komponują.
    Proszę spojrzeć na 4 kadr tutaj:
    http://frivoli.blog.pl/2012/03/13/w-sama-pore/
    mina karczmarki mówi wszystko (i wcale mi nie chodzi o uniesione ręce, tylko właśnie o twarz wyrażającą zaskoczenie, zdziwienie może lęk/obawę).
    Oczywiście, o tym co dzieje się w „uroczej obrotnej główce” handlarki wie tylko szanowny autor. 😉 Handlarka może wszakże sprzedawać afrodyzjak wybranym klientom właśnie po to, aby ich „bliżej poznać”. 🙂
    Tylko, czy wtedy, otwierałaby oczy z takim zdziwieniem?

    1. Do tego dochodzi delikatny rumieniec i nieznaczne uniesienie kącików ust do góry. Oznaki bardzo subtelne, sugerujące raczej że nie mamy tutaj do czynienia z nagłym zaskoczeniem, a raczej że w głowie handlarki zaskoczyły pewne trybiki. Coś podobnego do „dziewiczego wstydu”: zostałabym ale… .

  5. Dobry, po ile to Ostrze Mrozu ;P?

    A poza tym czy możemy liczyć na nagą scenę z panną kramarką? Całkiem szwarna dziewuszka jak widać, poza tym odcinek nie precyzuje, czy olejek działa ;)..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *